Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej ?

Hejka 💋 Z tej strony Marianna, chciałabym opowiedzieć Wam trochę o pewnym miejscu. Jest ono odległe i wywołuje na mnie same przewspaniałe emocje. Wjeżdżając do niego czuje powiew świeżości, który momentalnie sprawia, że na mojej twarzy pojawia się uśmiech bez granic.😍 Każdy z Nas szuka w swoim życiu miejsca, w którym czuje się szczęśliwy. Ja już znalazłam to miejsce, jest nim właśnie Rybnik. Mówi się: "wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej", zgadzam się z tym, natomiast sama osobiście mam troszkę inaczej. W moim domu czuje się najlepiej na świecie, ale jeśli chodzi o miejscowość to już tak nie do końca. Ajajaj!😜 Jeszcze troche i już mnie tam nie będzie, nie mogę się doczekać.😅 Wracając do tematu… Będąc w Rybniku, tak daleko od domu wszystko powinno wydawać się obce, jest to jednak mylne wrażenie, ponieważ powoli mam to miasto w małym palcu 😋 Dawid pokazał mi wiele pięknych miejsc, ale to zbyt dużo, żeby opowiedzieć Wam o każdym z nich. Jednakże jeśli będziecie...

Największe Szczęście

Cześć Wszystkim !  Dzisiejszy post będzie jak już wiecie o pewnej dziewczynie. Mówi się, że nie ma osób idealnych, lecz i tak każdy z nas ma jakiś ideał w głowie. Dziś postaram się przybliżyć Wam mój ideał dziewczyny a jest nim Marianna. Miałem udostępnić ten post już kilka tygodni temu lecz okazał się jednym z najtrudniejszych postów jakie kiedykolwiek napisałem. Pewnie zastanawiacie się co jest trudnego w opisie osoby, z którą widzisz się codziennie ? Każdego dnia widzisz co robi, jak się zachowuje czy to jak traktuje ciebie lub innych. Gdy usiadłem przed laptopem wiedziałem co mam napisać bo podpowiadało mi serce. Żebyście mogli chodź troszkę poczuć to co ja przy pisaniu, przedstawie Wam jeden przykład. Myślę, że nie dobrze będzie wracać i przypominać Wam o szkole w wakacje ale tak najłatwiej wyobrazicie sobie co czułem. Podpowiadanie na kartkówkach czy sprawdzianach podejrzewam, że jest Wam wszystkim znane. Dlatego wyobraźcie sobie to:  macie pusty sprawdzi...

Zaczynamy Wakacje !

Cześć Kochani ! Zanim dodam post o Mariannie, chciałbym poinformować Was, że zacząłem współprace z fotografem, jest nim Agnieszka Bomba. Jeśli będziecie chcieli obejrzeć zdjęcia Agnieszki kliknijcie w zakładkę: "Fotograf". Z racji tego, że rozpoczęły się wakacje życzę Wam dużo słońca i uśmiechu na twarzy !  Już niedługo kolejny post !                                                                                                                   --Dawid--

ups..💘

Cześć ! Ups…postanowiłam zrobić troszkę zamieszania, a zarazem niespodziankę dla Dawida. 🎉 Ostatni post był bardzo kontrowersyjny, sama nie wiedziałam czy Dawid powinien go wstawić. Minęło trochę czasu i uważam, że była to jednak dobra decyzja. Jestem bardzo mile zaskoczona jak pozytywnie większość z Was na niego zareagowała. Nie umiecie sobie wyobrazić jak trudne było dla Dawida opublikowanie poprzedniego posta, natomiast w momencie, gdy zaczął dostawać od Was zwrotne wiadomości nie znikał mu uśmiech z twarzy. Każdy z Was myśli o Nim zupełnie coś innego, ale uwierzcie mi, nikt nie zna Go tak jak ja i z ręką na sercu mogę Wam powiedzieć, że ma On niesamowicie dobre serce. ( i za to Go kocham 😋 ) Poznałam Dawida kilka lat temu, od samego początku ufaliśmy sobie i pomagaliśmy wzajemnie. Zawsze chce dla Niego jak najlepiej i nigdy nie pozwoliłabym na to, aby mógł poczuć, że nie może na mnie liczyć. Jest dla mnie jak prywatny Anioł Stróż i tak samo ja dla Niego. 👼 Nie z...

Never give up

  1. Początkiem wielu problemów było nie zdanie z drugiej do trzeciej liceum. Stało się to przez wkroczenie w pełnoletność, a co za tym idzie ? Poczucie dorosłości czyli myśl bycia najmądrzejszym. Kolejna przyczyna była chęć poczucia wolności tym bardziej, że moja rodzina mieszka daleko. Musiałem pogodzić się z powtarzaniem klasy i w złym nastroju zacząć wakacje. Pewnie niektórzy z was obserwują mnie na instagramie i wiedzą, że w tamtym momencie mojego życia była przy mnie bardzo ważna osoba, a dokładniej dziewczyna, która dawała mi ciepło, poranny uśmiech na twarzy, poczucie bezpieczeństwa i pomocną dłoń. O tym kim jest ta dziewczyna dowiecie się później i sami zobaczycie jak wiele wytrzymała i pomimo to nie poddała się. Zaczynając wakacje oddaliliśmy się od siebie ponad 400 km na miesiąc. Myśl nie ukończenia klasy z rówieśnikami nie pozwalała mi na imprezowy lipiec, dlatego tez postanowiłem podjąć prace jako kelner. Moją motywacją była myśl wydania zarobionych pieniędzy na...

19.05.2018

Cześć, Pamiętacie mnie jeszcze ? Mimo, iż ostatni post był ponad rok temu mam nadzieje, że wybaczycie mi to i wysłuchacie co działo się przez ten okres. Chciałbym żebyście wiedzieli jak wiele odwagi i siły kosztuje mnie opowiedzenie tego co się działo. Może i wiele osób o tym wie, ale na pewno nie wszyscy i mimo, że wielu z was zdziwi prawda i spojrzy na mnie w inny sposób ( lepszy lub gorszy ). Nie pisze tego dla siebie czy rozgłosu tylko dla was żebyście nie popełnili również tych samych błędów lub mieli motywacje do wyjścia z tego.  Jesteście gotowi ? Tak ? Zapraszam do kolejnego postu.                                                                                     ~Dawid~

Podróże

Jeśli czytaliście poprzednie posty to wiecie, że od domu dzieli mnie 410 km i w większości sytuacji między Szamotułami a Rybnikiem zazwyczaj podróżuje pociągiem. Kiedyś gdy mama powiedziała " jedziemy pociągiem " było to dla mnie ogromne przeżycie. Odkąd jestem w Szamotułach jest to dla mnie codzienność, zaczęło mnie już to nawet nudzić. Najczęściej jeżdżę na relacji Szamotuły - Poznań zazwyczaj trasa trwała około pół godziny, ale gdy wracałem do domu droga trwała czasem nawet 9 godzin. Niestety pociągów do Rybnika mam niezbyt wiele a dokładniej do Katowic/Gliwic jeśli z Poznania wyjadę o 06:00 nad ranem czy po południu to podróż trwa 5-6 godzin co jest bardzo męczące + opóźnienie jak to kolej w Polsce. Moim rekordem jest 9 godzin w trasie, wyjeżdżałem z Szamotuł do Poznania o 21:00 a tuż po 23:00 miałem pociąg do Katowic... pociągi nocne zazwyczaj jeżdżą dłużej niż normalne i dopiero o 05:00 rano byłem w Katowicach, następnie godzina czekania na pociąg do Rybnika. Po ...